niedziela, 6 maja 2012
czwartek, 3 maja 2012
Co się nie da?
Mój tata zawsze mi powtarzał: nigdy nie mów że czegoś się nie da zrobić,bo zaraz ktoś przyjdzie i to zrobi.
niedziela, 8 kwietnia 2012
Połowa (piosenki punkowej)
Jestem absolutną i całkowitą połową człowieka;całość jest jednolita,połowiczność wymiarowa..którą połową jestem?
lewą dłonią,okiem,stopą
czy pięścią prawą i powieką
móżdżkiem,plecami,łydkami
kolanem,torsem,nosem;
czy penisem z nogami
czy rozumem z rękami?
Jestem absolutną i całkowitą połową człowieka..ale ważę za dwóch.
lewą dłonią,okiem,stopą
czy pięścią prawą i powieką
móżdżkiem,plecami,łydkami
kolanem,torsem,nosem;
czy penisem z nogami
czy rozumem z rękami?
Jestem absolutną i całkowitą połową człowieka..ale ważę za dwóch.
czwartek, 5 kwietnia 2012
wtorek, 20 marca 2012
Rycerze rozpierdolu.
Podobnie jak Stasiuk, ja także uwielbiam polski rozpierdol,polskie niedokończenie,słowiańską zadumę i sarmacką fantazję (choć wiem, że ten ostatni związek frazeologiczny opiera się na zupełnie innym nadwiślańskim micie, to jednak bliżej mi do naszych urojonych rubasznych protoplastów, niż militarystycznego trupa w szafie). Kocham dziurawy beton, spóźnione koleje, pustostany, wiaty autobusowe, kiczowate kapliczki, szkaradne pomniki, plastykową siatkę wirującą na wietrze po środku płyty stadionu pge arena w czasie meczu ekstraklasy, multikolorowe, koszmarne, bilbordy i przydrożne reklamy z tektury; ilekroć wyjeżdżam to tęsknię za postkomunistycznymi sklepowymi, śmiesznymi grubaskami podającymi się za polityków, za alkoholikami - tymi w garniturach, oraz tymi, którym powiodło się trochę mniej, a nawet za gburowatymi policjantami i zakompleksionymi strażnikami miejskimi. Cenię polski rozpierdol, bo jest autentyczny(pozornie nieudaczny,pozornie znienawidzony), bo odzwierciedla nas samych i naszą mentalność. Cenię polski rozpierdol, bo jest wiecznie żywy, jaskrawy i nie pozbawiony fajerwerków. Cenię polski rozpierdol, bo jest nieokiełznany, nieprzewidywalny i krnąbrny.
wtorek, 13 marca 2012
sobota, 3 marca 2012
Przymus społeczny.
Jesteśmy już tak cywilizowani,że sprzątamy kupy po naszych czworonogach,w pozycji zbliżonej do modlitwy nachylamy się nad trybem życia psa.pieskie życie.woreczek - szufelka - śmietnik i po kłopocie; społeczny rytuał został spełniony.jeszcze tylko wybory,oburzenie na rosnące ceny paliw oraz sezonowa wizyta u lekarza i trafimy do obywatelskiego nieba.przemoc symboliczna czy elementarne zasady higieny?na całe szczęście nie mam psa.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






