chciałbym w końcu zrobić jakiś pozytywny,osobisty i jak najbardziej obyczajowy strup,ale nie mogę,no po prostu nie mogę.co rusz krew mnie zalewa ilekroć,o głupoto,przyglądam się wypowiedziom naszych oprawców.dlatego też ostatnie posty traktuję jako terapię,którą,nie bez przyjemności, aplikuję sobie po każdej prasówce.
a donald tusk niech się kurwa pałuje!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tusek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tusek. Pokaż wszystkie posty
sobota, 19 maja 2012
sobota, 4 lutego 2012
Zawiesiłem się.
Cesarz czuje się samotny; w swym dalekim pałacu pełnym pustych pokoi spogląda zatroskanymi oczyma na tą krainę cudną. Tak dobrze zna swych poddanych. Staram się jak mogę - myśli. Z wysokich okien patrzy i samotnieje. Nikt już go nie rozumie. Powoli odwraca się od okiennicy ,za którą pomarańczowa łuna miejskich latarni rozpościera się nad opustoszałymi pradawnymi budynkami, przychodniami, supermarketami, orlikami, blokami, dyskotekami i kościołami.Rozpościera się także nad nieopustoszałym placem wypchanym rozwścieczonym tłumem."Światło latarni daje złudzenie blasku ognia - myślał zbliżając się do biurka - a gdyby to tak wszystko spalić?"Biorąc do ręki długopis wspomniał dawne lata, poparcie... "gdzie to się podziało.nie rozumieją!nie rozumieją!" Usiadł wygodnie w fotelu i napisał nie na papierze, lecz na blacie biurka, wielkimi literami : PRZEGRAŁEM!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

